573. Korzenie wychowania są gorzkie, ale owoce słodkie.

Album: Eos.  

573. Korzenie wychowania są gorzkie, ale owoce słodkie.

szary świt.

Nie wiedziałam od czego zacząć poprzedni post, teraz nie wiem tym bardziej bo wszystkie myśli uciekły w nicość zostały skasowane. Jestem totalnie wyjebana z butów w tym momencie. Już nie wiem czy się śmiać czy płakać.

W sumie to nic nowego, kolejny post z moim rozgoryczeniem i użalaniem się nad sobą. W zasadzie tylko takie rzeczy tu dodaję. Nie pamiętam, kiedy ostatnio był tu wesoły post.

Tak więc do rzeczy. Już nie będzie ani ładnie ani składnie bo ciśnienie skoczyło mi mocno po ostatnim wybryku mojego internetu.


Zatapiam się coraz bardziej w swojej samotności i w bezczasie.

Ostatnio po raz kolejny usłyszałam, że mam jedno podejści do ludzi. Pewnie zastanawiacie się jakie. Otóż jestem osobą, która pośród dzisiejszej młodzieży i w dzisiejszym świecie nazywana jest gatunkiem wymarłym. Mam swoje zasady i swoje przekonania, o których wiele razy tu wspominałam i których wciąż kurczowo się trzymam. A jak wiadomo ostatnich sztuk nikt nie chce, bo nie ma możliwości wyboru. Taki ostatni egzemplarz, uchroniony gdzieś przed utylizacją. Można powiedzieć, że jestem wybredna i przebieram w ludziach. Wydaję się to zachowanie bardzo nie na miejscu. Ale ja bardziej nazwałabym siebie poszukiwaczem, poszukiwaczem skarbów. Nie odpowiada mi jak ludzie przeliczają dni na butelki alkoholu albo na to ile dziewczyn się zaliczyło. Ciężko głupotę niektórych przemilczeć, więc po co mam dusić się w takich towarzystwie. I chociaż nie mam się czym chwalić, bo moje grono towarzyskie zacieśnia się do kręgu 3-4 osób, to właśnie z tymi czterema czuję się najlepiej. Bo po co mi cały worek kamieni, skoro mogę mieć cztery diamenty? Wartościowych ludzi bardzo ciężko znaleźć a do reszty nie pasuję, po prostu bo, bo co?

Jestem gorsza, bo piję raz w miesiącu a nawet i nie.

Jestem gorsza, bo nie palę.

Jestem gorsza, bo nie mam chłopaka,

Jestem gorsza, bo w wieku prawie 20 lat nadal jestem dziewicą.

Jestem gorsza, bo jestem katoliczką.

Jestem gorsza, ale żadnej z powyższych rzeczy się nie wstydzę. Bo dlaczego mam zrezygnować 'z siebie' tylko po to by komuś się przypasować. Nie potrafię i nie chcę tak.

Też mam ochotę czasem się napić.

Też mam ochotę nie raz zapalić.

Też marzy mi się romantyczny spacer z chłopakiem.

Też chciałabym dać się ponieść miłosnym uniesieniom.

Też, bo też jestem człowiekiem, ale nie na takich zasadach jak to się dzisiaj odbywa. I boli mnie to, że są wakacje a ja całymi dniami siedzę w domu i boli mnie to, że sąsiad o rok starszy, z którym bawiliśmy się od gówniarza nie zaprosił mnie na wyjazd nad jezioro, ani nawet nie wspomniał mojego imienia i boli mnie to, że własne rodzeństwo, które było moim autorytetem i od którego uczyłam się tych zasad i brałam przykład, teraz nagle te zasady 'lekko' nagina a mnie uważa za trędowatą. 

I być może stanie się tak, że zostanę starą panną a jedyną uroczystością, na którą zostanę zaproszona będzie pogrzeb. Bardzo możliwe, bo mimo mojej wspaniałej czwórki, ciężko jest znaleźć czas na spotkanie czy cokolwiek innego, oni też mają swoje życie, w przeciwieństwie do mnie.


I nie wiem już co pisze, bo pogubiłam myśli.

I nie wiem czy ktokolwiek to nawet przeczyta.

 

 

 

 

Megera

Link do wpisu:

Komentarze

ekscentrycznie
4 miesiące temu

Niby być singlem fajnie, a jednak zajebiście ciężko, tak to podsumuję.

ekscentrycznie: Niby być singlem fajnie, a jednak zajebiście ciężko, tak to podsumuję.

odpowiedz

Reklama
4 miesiące temu

kikusia1225
4 miesiące temu

No to można powiedzieć, że obie szukamy skarbu.
Gdzieś kiedyś usłyszałam, że jeśli nie akceptuje swojego życia takim jakie jest w byciu samemu, to nie będziemy potrafili dzielić tego życia z kimś kogo pokocham. Ale ile w tym prawdy? Bo po części można się dłużej nad tym zastanowić

kikusia1225: No to można powiedzieć, że obie szukamy skarbu. Gdzieś kiedyś usłyszałam, że jeśli nie akceptuje swojego życia takim jakie jest w byciu samemu, to nie będziemy potrafili dzielić tego życia z kimś kogo pokocham. Ale ile w tym prawdy? Bo po części można się dłużej nad tym zastanowić

odpowiedz

izawrona
4 miesiące temu

Ja tez szukam kogoa od bardzo wielu lat... W zasadzie zawszs bylam sama.
Tez ponoc jestem jedna z ostanich sztuk wymarlego gatunku :(

izawrona: Ja tez szukam kogoa od bardzo wielu lat... W zasadzie zawszs bylam sama. Tez ponoc jestem jedna z ostanich sztuk wymarlego gatunku :(

odpowiedz

Dodaj komentarz

Użytkownik megera chce wiedzieć kto komentuje. Żeby zostawić komentarz zaloguj się lub załóż konto zupełnie za darmo!

Poleć to zdjęcie znajomym

573. Korzenie wychowania są gorzkie, ale owoce słodkie.  :: Nie wiedziałam od czego zacząć poprzedni post, teraz nie wiem tym bardziej bo wszystkie myśli uc

Podaj swój adres e-mail

Podaj adresy e-mail znajomych

Napisz wiadomość

Przepisz kod z obrazka:

 

 

Moje ostatnie wpisy

  • 585. Nie jestem kobietą Twojego typu. Lubię czuć kiedy mężczyzna się stara i że jestem kimś a nie kimkolwiek. Lubię rozmawiać o tym co u Ciebie słychać. Lubię być a nie bywać.  :: Siema!
Aż kipi optymizm z tego przywitania, jakaś nowość.
Zjebana po całym dniu, po nauce, po kolosi

    13 dni temu

  • 584. Choć raz zrób do cholery to, co chcesz, zamiast tego, co uważasz, ze powinieneś.  :: Przeżyłam tydzień! (czekam na oklaski, ewentualnie możecie to ogłosić jako cud)

Dzisiaj mieliśmy św

    24 dni temu

  • 583. Życzę Ci szczęścia. Wiesz, to taki stan, w którym masz ochotę latać pomimo trosk dnia codziennego.  :: Dzisiaj, teraz, w tym momencie moim największym marzeniem jest sobie ZNIKNĄĆ.
Już dawno nie miałam t

    29 dni temu

  • 582. Nie chciałam nic więcej poza tym, by ta relacja po prostu przetrwała te wszystkie próby, na które ją oboje wystawiliśmy.  :: Jakby ktoś pytał to jest chujowo, ale stabilnie.



I trochę się wydarzyło i coś się zobaczyło, ale

    1 miesiąc temu

  • 581. "Gdy miłości brak, Ty daj siostro jej daj..."  :: To zdjęcie idealnie obrazuje moje życie miłosne. Ławka. Pusta. A ludzi pełno.
Minęło 10 dni od ostat

    2 miesiące temu

  • 580. Są ludzie, którzy znaczą dużo więcej niż trochę.  :: Na ile procent jestem beznadziejna? Na 101%.
Kocham to miasto, ale wiąże z nim zbyt duże nadzieje. W

    2 miesiące temu


Albumy

Aby wykonać akcję musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Aby wykonać akcję musisz się zalogować.

Jeżeli nie masz jeszcze konta zarejestruj się.

Znajomi

#121 a zycie toczy sie dalej

Pozostałe (15)

Ostatnie komentarze

Otrzymane|Napisane

Ostatnio odwiedzili